Wieści z czytelni TTIP

Transparency during the days of TTIP
Zdjęcie czytelni opublikowane przez rząd Niemiec

W ubiegłym tygodniu opublikowaliśmy na blogu post na temat ścisłych zasad, jakim podlegają niemieccy posłowie, kiedy uzyskują dostęp do dokumentów TTIP w specjalnie do tego przeznaczonej czytelni.

W tym tygodniu, pierwsza runda posłów mogła skorzystać z czytelni. Szczegóły dotyczące zawartości dokumentów tamże udostępnionych nie zostały ujawnione ze względu na ścisłe zasady, jakim podlega dzielenie się informacjami na ich temat. Jednakże, wyrok posłów na nowe “starania na rzecz jawności” był potępiający. “W rzezywistości, jawność była bardzo, bardzo ograniczona”, powiedział Klaus Ernst, członek niemieckiego lewicowego ugrupowania DIE LINKE.

Posłowie są teraz w posiadaniu nowych informacji o TTIP, ale znajdują się w niezręcznej sytuacji, nie mogąc podzielić się nimi z opinią publiczną. Katharina Dröge, członkini Partii Zielonych, powiedziała: “To trudne, […] kiedy znajdujesz fragment tekstu, które są w twoim przekonaniu nowe, fragmenty, o których obywatele powinni się dowiedzieć, ponieważ naprawdę będą miały wpływ na życie ludzi.” Jednakże, niezależnie od tego, jak nie zamartwialiby się posłowie, nie mogą podzielić się swoimi przemyśleniami na temat zwartości utajnionych negocjacji – takie już są zasady.

Słowa Antona Hofreitera, także członka Partii Zielonych, pokazują, że mimo ograniczenia udostępnianych informacji, niepokój obywateli ma solidne podstawy: “Mój sceptycyzm [wobec TTIP] zdecydowanie zyskał potwierdzenie, a wręcz znacząco wzrósł.”

Nie pozostaje wiele do dodania – Klaus Ernst prawdopodobnie ma rację, podsumowując sytuację tak: “To wszystko farsa. A kiedy Malmström mówi, że to porozumienie, które obecnie tutaj negocjujemy, to najbardziej jawne porozumienie na świecie, to wszystko co mogę powiedzieć to – chyba musi mieszkać na innej planecie.”

Wypowiedzi niemieckich posłów na temat nowej czytelni TTIP (po niemiecku)