Umowa TTIP nie zniesie obowiązku wizowego

Autorka: Stephanie Danielle Roth
Współpraca: Maria Świetlik, Friederike Rehn i Feliks Heilmann

2EN_MichaelFroman_StopTTIP

Sprzeciw wobec TTIP (Transatlantic Trade and Investment Partnership) w takich krajach jak Polska, Cypr, czy Rumunia nie jest jak dotąd silny. Jedną z istotnych tego przyczyn, jest fakt, że obywatele tych krajów mają nadzieję bezwizowo podróżować do Stanów Zjednoczonych.

Wiele osób oczekuje, że dzięki TTIP dane państwo zostanie objęte tzw. Visa Waiver Program (V.W.P.), czyli programem umożliwiającym obywatelom określonych krajów podróżowanie do Stanów Zjednoczonych bez konieczności uzyskania wizy w przypadku pobytu trwającego do 90 dni; 38 krajów jest objętych tym programem, jednak Bułgaria, Cypr, Polska i Rumunia są wśród państw UE, które nadal w nim nie uczestniczą.

Jest to poważny problem: Bozhidar Lukarski, bułgarski minister gospodarki, zagroził, że Bułgaria nie podpisze TTIP, jeśli USA nie zniesie obowiązku wizowego.

Problem nie jest nowy: na początku negocjacji w sprawie umowy CETA, Bułgaria, Rumunia i Czechy pozostawały jedynymi krajami UE nie kwalifikującymi się do otrzymania tymczasowych wiz pobytowych, które są kanadyjskim odpowiednikiem programu V.W.P. Biorąc pod uwagę fakt, że umowa CETA musi być podpisana i ratyfikowana przez każdy kraj UE indywidualnie, te trzy kraje oświadczyły, że nie podpiszą jej, ani nie ratyfikują, jeśli obowiązek wizowy nie zostanie zniesiony. W 2013 Kanada zniosła obowiązek wizowy tylko dla obywateli Czech. Bułgaria i Rumunia nadal naciskały i pod koniec 2014 Marie-Anne Coninsx, Ambasador Unii Europejskiej w Kanadzie dała do zrozumienia, że problem wiz zostanie rozwiązany „w sposób konstruktywny i wspólnotowy”.

W kontekście tego, co stało się z umową CETA nie należy wątpić, że obywatele z krajów członkowskich UE wykluczonych z programu V.W.P. mają nadzieję, że TTIP zniesie obowiązek wizowy.

„Jest prawie pewne, a konsultowaliśmy to z naszymi amerykańskimi partnerami, że dzięki tej umowie, Polacy nie będą potrzebowali wiz, aby podróżować do Stanów Zjednoczonych”

wykrzyknął polski wiceminister gospodarki Andrzej Dycha.

Komisja Europejska również twierdzi, że

„przykłada szczególną wagę, aby wszystkie rozmowy o TTIP były spójne z całościowymi działaniami podejmowanymi na rzecz jak najszybszego osiągnięcia zasady wzajemności wizowej ze Stanami Zjednoczonymi.”

Jednak pozostaje jeszcze jedna strona, którą trzeba przekonać: rząd Stanów Zjednoczonych, który jest przeciwny takim zmianom obowiązku wizowego i twierdzi, że TTIP dotyczy handlu, nie zaś imigracji. W trakcie wizyty w Polsce w zeszłym tygodniu, Michael Froman, amerykański przedstawiciel ds. handlu, stwierdził:

„Jeśli chodzi o program zniesienia wiz, który wzbudza tu ogromne zainteresowanie, temat ten nie wchodzi w zakres rozmów w kontekście TTIP. W naszym systemie prawnym, w którym Kongres odgrywa istotną rolę, polityka imigracyjna jest bardzo wyraźnie oddzielona od umów handlowych.”

Wydaje się mało prawdopodobne, aby Stany Zjednoczone zmieniły zdanie, co oznacza, że ostatecznie to właśnie kwestia imigracji pogrąży TTIP.